Sądzę, że wiele osób interesuje się katastrofą samolotu TU-154M w Smoleńsku w 2010 roku. Ostatnio TVP wyemitowała film E. Stankiewicz "Stan zagrożenia". Jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie?
Sądzę, że dla kogoś, kto interesuje się katastrofą w Smoleńsku, oprócz słitfoci Ewy Kopacz w prosektorium, nie było w tym filmie niczego nowego. Różnica polega tylko na tym, że zdjęcia robią na ludziach znaczne większe wrażenie niż słowa. A gdybym miał dokonywać porównań, to uważam, że 80% wskazuje na zamach a 20% na wypadek komunikacyjny.
Pan redaktor ma wystarczającą wiedzę, by mu się chciało wdawać w dyskusję z trollami, których cała wiedza ogranicza się do stwierdzenia: Macierewicz zjadł obiad i pojechał pociągiem do Polski!
kermit 665
redaktor 2
Gość
redaktor 2