Znakomita większość Czytelników portalu czytając relacje z obrad Rady Gminy, które od czasu do czasu – w miarę wolnego czasu – zamieszczamy zapewne nie jeden raz zadawała sobie pytanie, dlaczego praktycznie wszystkie uchwały są przyjmowane jednogłośnie? Co powoduje, że 15 osób w każdej praktycznie sprawie ma takie samo zdanie? I to w kraju, w którym jak złośliwie się mawia, że gdy spotka się dwóch Polaków to mają trzy zdania?
Analiza oświadczeń majątkowych, którzy co roku składają radni, pozwala zauważyć pewną grupę radnych, których status majątkowy bądź możliwość działania na – jak to się ładnie nazywa – niwie społecznej jest uzależniona od wójta gminy. Oczywiście, nie w sposób bezpośredni ale żyjemy wystarczająco długo na tym świecie i wystarczająco długo obserwujemy rzeczywistość, by wątpić w to, że dyrektor jakiejś gminnej instytucji potrafiłby odmówić prośbie swego zwierzchnika, gdyby ten zasugerował podjęcie wobec jakiegoś pracownika, przypadkowo radnego, działań zmierzających np. do rozstania się. Nawet, gdyby coś takiego nigdy nie miało miejsca, sam fakt takiej możliwości jest wystarczającym argumentem na rzecz tego, by głosować tak jak władza wykonawcza sobie życzy. Bo znacznie częściej sama groźba jest znacznie skuteczniejsza od jej spełnienia. I tak po kolei alfabetycznie…
Radny Ryszard Bęben jest emerytem ale działa też w Stowarzyszeniu Radosna Jesień, które od czasu do czasu dla swoich członków organizuje różnego rodzaju wycieczki, które są finansowane ze środków Gminy. Czy członkowie Stowarzyszenia pojechaliby w czerwcu 2023 roku na wycieczkę do Baranowa i Sandomierza, gdyby Gmina im nie przekazała 2200 zł na pokrycie kosztów wynajęcia autokaru?
Radny Adam Harowicz jest zatrudniony w Szkole Podstawowej w Desznicy. Czy w jego interesie było utrzymanie przynajmniej do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego funkcjonowania tej placówki oświatowej nawet w formie szczątkowej?
Radna Wioleta Kłosowska jest zatrudniona w Szkole Podstawowej w Makowiskach. Czy wójt miał czy ma jakiś wpływ na jej zatrudnienie w tej placówce? Czy dyrektor Szkoły potrafiłby odmówić prośbie wójta?
Radny Tomasz Kmieć jest zatrudniony w Starostwie Powiatowym w Jaśle. Czy starosta Adam Pawluś potrafiłby odmówić prośbie, gdyby taka potrzeba się pojawiła?
Radny Piotr Kudłaty jest członkiem Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych do której trafił – to na pewno był przypadek – wtedy, gdy reorganizowano Szkołę Podstawową w Desznicy w której był zatrudniony na część etatu. Tylko zwolennik spiskowej teorii dziejów mógłby podejrzewać, że członkostwo (4320 zł za ubiegły rok) w GKRPA mogło być formą rekompensaty finansowej za utracone dochody w tej placówce oświatowej.
Radny Zenon Książkiewicz jest zatrudniony w Gminnym Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Nowym Żmigrodzie. Czy nowa prezes tej firmy potrafiłaby odmówić prośbie swego zwierzchnika?
Radny Andrzej Mroczka jest zatrudniony w Szkole Podstawowej w Kątach. Pytanie, czy dyrektor tej placówki mając hipotetyczny wybór między sobą a podwładnym stanęlaby po stronie pracownika?
Radny Mateusz Smyka jest zatrudniony w Urzędzie Miasta w Jaśle. Czy burmistrz Jasła potrafiłby odmówić przyjacielskiej przysługi swemu koledze-samorządowcowi z Nowego Żmigrodu?
Radny Henryk Strzelec, Przewodniczący Rady Gminy, jedyny człowiek, który za swoją funkcję w Radzie Gminy zarabia całkiem niezłe pieniądze. Czy, gdyby naprawdę wójt chciał jakiegoś innego człowieka na tym miejscu, potrafiłby tę zmianę przeforsować?
Oprócz tych 9 radnych na których wójt ma hipotetyczny wpływ mamy też paru radnych, z których część sprawia wrażenie jakby cieszyła się z samego faktu, że w ogóle trafiła na sesję i będzie musiała tu spędzić parę godzin oraz paru radnych, dla których bycie radnym jest tylko miejscem do tego, by dorobić do pensji.
Oczywiście, jestem przekonany, że nigdy i w żadnym przypadku w naszej Gminie nie było sytuacji, żeby dyrektor jakiejkolwiek instytucji podlegającej wójtowi mógł spełnić sugestię swego zwierzchnika a wszelkie przedstawione sytuacje mają wyłącznie charakter hipotetyczny!
