Jednym z najbardziej interesujących wydarzeń, które miały miejsce podczas Operacji Dukielsko-Preszowskiej we wrześniu 1944 roku były walki w okolicy Łysej Góry, która stanowiła niezmiernie ważny punkt oporu sił niemieckich. Zdobycie Łysej Góry i dominującego nad nią wzgórza 526, pozwalało zarówno na kontrolę drogi Sulistrowa-Głojsce jak i drogi Nowy Żmigród-Dukla. Jedną z radzieckich jednostek, która walczyła o Łysą Górę była 162. Brygada Pancerna. Tekst, który prezentujemy jest opisem tych walk tak, jak je widziała strona rosyjska!
7 września 1944 roku, w przeddzień rozpoczęcia Operacji Dukielsko-Preszowskiej, 162. Brygada Pancerna, którą dowodził podpułkownik Dmitrij Gładniew skoncentrowana była w rejonie Bonarówki i wchodziła w skład 25. Korpusu Pancernego dowodzonego przez generała Fiodora Anikuszkina. Na stanie jednostki (669 żołnierzy i oficerów), nie licząc broni osobistej oraz karabinów maszynowych i moździerzy, znajdowało się 18 czołgów T-34/76, 3 czołgi T-34/85 i 5 czołgów T-70, które stanowiły główną siłę uderzeniową Brygady (do stanów etatowych brakowało ponad 50% wozów bojowych i mniej więcej tyle samo żołnierzy). Rozkaz bojowy z 25. Korpusu Pancernego dotyczący działań w dniu następnym, Brygada otrzymała o godz. 18. Godzinę później w rejon pozycji wyjściowych została wysłana grupa rozpoznawcza dowodzona przez ppłk. Gładniewa. D. Gładniew wraz z szefem sztabu Brygady spotkał się też z sztabem 1. Czechosłowackiego Korpusu Armijnego celem nawiązania współpracy operacyjnej.
8 września 1944 roku 162. Brygada wzmocniona m.in. 1253. Pułkiem Artylerii Samobieżnej uzbrojonym w 11 dział samobieżnych SU-85, zajęła pozycje wyjściowe w rejonie Bratkówki. W czasie przejazdu z miejsca postoju w rejon operacyjny, w Pietruszowej Woli przewrócił się jeden z czołgów w wyniku czego ciężką ranę ręki odniósł dowódca 3. Batalionu kapitan Jenutin, a siła bojowa została zredukowana do 25 wozów bojowych. Rejon ześrodkowania był ostrzeliwany przez artylerię niemiecką, która prowadziła ogień nękający. O godz. 11-tej Brygada wysłała pod dowództwem kapitana Szabanowa oddział rozpoznawczy, który poruszał się drogą Bratkówka-Ustrobna-Potok-Jedlicze-Żarnowiec-Zręcin-Chorkówka-Machnówka. Jak można zauważyć, wydane w przeddzień rozpoczęcia Operacji Dukielsko-Preszowskiej, rozkazy dotyczące marszruty 162. Brygady w sporej odległości omijały Krosno, co pod małym znakiem zapytania stawia pogląd, że praprzyczyną niepowodzenia Operacji było niezajęcie Krosna. Godzinę później tą drogą ruszył 2. Batalion pod dowództwem majora Byczkowa a następnie, o 12.30, główne siły Brygady, które poruszając się tą samą drogą, w rejonie Potoku zostały ostrzelane przez niemiecką artylerię skutkiem czego 162. Brygada straciła czołg T-34/76. O 19.30 główne siły dotarły w rejon Machnówki, ale ich postęp został zatrzymany przez silny ostrzał artylerii niemieckiej z lasu na południe i południowy-wschód od Machnówki. Przeprowadzono rozpoznanie przebiegu niemieckiej linii obrony, która według ustaleń składała się z 4 stanowisk karabinów maszynowych, do 2 baterii artylerii przeciwpancernej oraz 2 baterii moździerzy w głębi linii obronnej. Według dokumentów, w tym dniu 162. Brygada straciła 2 czołgi, zdobyła niemieckie działo samobieżne oraz 4 działa kalibru 75 mm (działa zdobyli saperzy, co pozwala wysnuć uzasadnione podejrzenie, że była to porzucona przez Niemców bateria).
9 września o 1 w nocy, w oparciu o dane rozpoznania, dowództwo Brygady podjęło decyzję o ataku w celu oczyszczenia lasu na południowy-zachód od Machnówki. Do wsparcia oddziałów piechoty, 162. Brygada przeznaczyła 5 czołgów T-34 i 4 działa samobieżne SU-85 z 1253. Pułku Artylerii Samobieżnej, które miały prowadzić ogień z miejsca. W walkach do godz. 10 w dniu 9 września 1944 roku, 162. Brygada straciła 2 zabitych i 7 ciężko rannych żołnierzy; straciła 2 czołgi T-34 (spalone) i jeden T-34 uszkodzony. Straty przeciwnika poniesione w tym czasie oceniano na 2 kompanie piechoty, 2 działa kalibru 75 mm, 5 pojazdów, baterię moździerzy oraz wyrzutnię pocisków rakietowych Nebelwerfer. W odpowiedzi Niemcy przeprowadzili 2 kontrataki siłą do batalionu piechoty wspierane przez artylerię i moździerze oraz przez 6 czołgów, które zostały odparte. 1253. Pułk zgłaszał uszkodzenie niemieckiego czołgu, a 162. Brygada oceniała, że podczas ich odpierania zadała wrogowi straty w wysokości do 30 żołnierzy i oficerów oraz zniszczyła 4 działa przeciwpancerne. W dokumentach zapisano, że na polu bitwy znaleziono ciało dowódcy niemieckiego 2. batalionu. Straty własne 162. Brygady w dniu 9 września wynosiły: 2 zabitych i 17 rannych; 2 czołgi T-34 spalone i jeden uszkodzony. Na stanie Brygady pozostało 19 czołgów oraz 11 dział SU-85 z 1253. Pułku.
10 września, zgodnie z rozkazem dowództwa 25. Korpusu, 162. Brygada wycofała się z działań w rejonie Machnówki i Wrocanki i przeszła w rejon Kobylan. Odnotowano, że niemiecka artyleria i moździerze prowadziły silny ostrzał drogi do Kobylan, którą – oprócz czołgów 162. Brygady – poruszały się też inne jednostki. O 5.30 jednostki Brygady wyszły na skraj lasu 1.5 km od Kobylan z zadaniem opanowania tej miejscowości, co udało się osiągnąć o 11.50. W dalszej kolejności prowadzono atak w stronę Draganowej, która została opanowana o 14-tej. Jednostki niemieckie (75. Dywizja) wycofały się w stronę Nienaszowa, pozostawiając niewielkie grupy na wzgórzach 317 i 327 dla osłony odwrotu. Niemiecka artyleria prowadziła silny ostrzał Sulistrowej z rejonu wzgórza 404. W toku walk 10 września, Brygada zapisała sobie następujące osiągnięcia bojowe: 2 zniszczone niemieckie działa samobieżne, do 8 dział przeciwpancernych, 3 transportery opancerzone, 1 czołg typu Tygrys (żadna z niemieckich dywizji pancernych walczących w tym rejonie nie posiadała na stanie czołgów typu Tygrys; prawdopodobnie chodzi o czołg Pz IV lub działo samobieżne StuG III), jeden czołg typu Pantera, uszkodzenie 1 czołgu typu Pantera oraz 8 samochodów i około 150 żołnierzy i oficerów. (Warto zauważyć, że 10 września drogą Toki-Wietrzno atakowały Kobylany czołgi i działa samobieżne 1. Dywizji Pancernej, które wspierały oddziały 75. Dywizji. Według innych źródeł (rosyjskich!), jeden czołg typu Tygrys został zniszczony przez oddziały 7. Pułku Kawalerii Gwardii z Korpusu gen. Baranowa, które zdobyły też uszkodzoną Panterę. Prawdopodobnie, zarówno 162. Brygada Pancerna, jak i 7. Pułk Kawalerii Gwardii zapisały na swoje konto te same pojazdy pancerne, co w warunkach bojowych jest czymś normalnym. Do czołgów prowadziły ogień zarówno te i te odziały, więc jest rzeczą niemożliwą ustalenie, kto zniszczył dany pojazd pancerny, a skoro niemiecki czołg - raczej działo pancerne, gdyż 1. Dywizja Pancerna na swoim wyposażeniu Tygrysów nie posiadała, mimo, że radziecki czy czechosłowackie oddziały je ciągle widziały - został zniszczony to wszyscy sobie przypisywali tę zasługę. A później ktoś policzy – na podstawie dzienników działań bojowych poszczególnych radzieckich jednostek – straty niemieckie i wyjdzie mu, że w czasie ataku w stronę Kobylan Niemcy stracili 2 czołgi typu Tygrys (jeden zniszczony przez 162. Brygadę a drugi przez 7. Pułk Kawalerii Gwardii), 1 Panterę zniszczoną przez 162. Brygadę i do tego jeszcze 2 uszkodzone Pantery (1 przez 162. Brygadę i 1 przez 7. Pułk Kawalerii Gwardii), która pozostały na placu boju. A do tego jeszcze 2 działa pancerne, czyli w sumie Niemcy stracili więcej pojazdów pancernych niż wysłali do ataku! Bo wysłali 5 pojazdów pancernych… A przypomnę: zajmujemy się działaniami tylko 162. Brygady Pancernej, bo obok niej walczyły przecież też inne oddziały radzieckie!). W czasie walk 10 września 162. Brygada odnotowała straty własne: 5 zabitych i 41 rannych. Straciła też 4 czołgi, które spłonęły oraz 2, które zostały uszkodzone (Rosjanie w swoich raportach bojowych używają określenia „podbite”, przez co należy rozumieć pojazdy „czasowo wyeliminowane”, czyli uszkodzone; ich dalszy los zależał od tego, kto ostatecznie przejął pole bitwy, bo albo pojazdy trafiały do naprawy albo były utracone bezpowrotnie). O 17-tej 162. Brygada została uzupełniona przez 10 czołgów, które przybyły z warsztatów naprawczych, dzięki czemu na koniec 10 września na jej stanie znajdowało się 20 wozów bojowych. Porównując stan na koniec 9 września, poniesione straty oraz uzupełnienia, Brygada powinna mieć 23 wozy bojowe, ale być może 3 z nich uległy awariom czy innym przypadłościom i nie mogły brać udziału w działaniach bojowych. Podobna sytuacja jest z 1253. Pułkiem Artylerii Samobieżnej, który 9 września posiadał na stanie 10 dział SU-85, a powinien posiadać ich 11 (jako ciekawostkę podam, że kolega z jednego z forów militarnych twierdzi, że ten jeden wóz bojowy zagubił się po drodze).
11 września 162. Brygada wspólnie z oddziałami 20. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych ok. 10.30 osiągnęła rejon Głojsc. Niemcy prowadzili ostrzał z północnego skraju Iwli, m.in. z wykorzystaniem 3 czołgów. O 12.30 oddziały niemieckie z lasu na północny-zachód od wzgórza 371 przeprowadziły - w sile do dwóch batalionów piechoty przy wsparciu 15 czołgów i transporterów opancerzonych - atak w stronę Sulistrowej osiągając południowo-wschodni skraj tej miejscowości i odrzucając oddziały 70. Dywizji Gwardii. Dla odparcia niemieckiego kontrataku 162. Brygada wysłała w rejon walk 5 czołgów i 1 działo samobieżne SU-85, które przy wsparciu oddziałów 20. Brygady Strzelców ustabilizowały położenie. (Radziecki historyk D.M. Proektor w książce „Przez Przełęcz Dukielską” opisując walki w tym dniu w rejonie Łysej Góry pisze, że dowódca 38. Armii gen. Moskalenko przesunął w rejon Łysa Góra – Głojsce m.in. 11. Brygadę Artylerii Przeciwpancernej Gwardii. Warto zacytować fragment: Artylerzyści zachowywali się niezwykle odważnie. 11 września 5 niemieckich czołgów zaatakowało drogą w stronę Sulistrowej. Dowódca baterii 11. Brygady kapitan Zykow rozkazał, aby pozwolić czołgom zbliżyć się na 70-80 metrów a następnie kazał otworzyć ogień. Działo sierżanta Curina pierwszym wystrzałem zapaliło jeden niemiecki czołg. Młodszy sierżant Feofanow rozbił drugi czołg. Za chwilę zapalił się trzeci. Nieprzyjacielscy fizylierzy, osłaniający czołgi, otworzyli ogień z karabinu maszynowego, który spowodował straty w działonach i zmusił je do wycofania się. Wieczorem grupa niemieckich czołgów znowu próbowała przeprowadzić atak, który został przywitany ogniem 5. Baterii. Dowódca działa Curin, Morozow i Bratus kilkoma strzałami zniszczyli trzy czołgi. Pozostałe się wycofały.). W ciągu krótkiego czasu w rejonie Sulistrowej dwie baterie zniszczyły 6 niemieckich czołgów. Odnotowano silny ostrzał artyleryjski prowadzony z rejonu Górek (według rosyjskich map to część Łysej Góry) na Głojsce. O 14-tej odnotowano atak 12 niemieckich czołgów od strony Iwli z czego 6 pozostało w Iwli a pozostały poruszały się po drodze Nowy Żmigród-Dukla prowadząc ostrzał. W tym samym czasie od strony Łysej Góry w stronę Głojsc ruszyło kolejne 6 czołgów wroga. 2. Batalion 162. Brygady podjął z nimi walkę i unieszkodliwił 2 czołgi a jeden uszkodził. O 16.30 na pomoc 2. Batalionowi zostały wysłane 4 czołgi T-34 i 2 działa samobieżne SU-85, które po dotarciu do zakrętu drogi na Draganową dostały się w zasadzkę dwóch Panter w wyniku czego został zniszczony 1 czołg T-34/76 i 1 T-34/85. Pozostały czołgi, prowadząc ogień do ukrytych Panter, obeszły je z lewej strony i wyszły w rejon Głojsc. 162. Brygada zgłaszała w tym starciu jedną uszkodzoną Panterę.
12 września w dzienniku bojowym 162. Brygady zanotowano, że przeciwnik siłą do batalionu piechoty wspartych 12 działami samobieżnymi, artylerią i moździerzami broni Łysej Góry i szosy Nowy Żmigród-Dukla a jego artyleria ostrzeliwuje pozycje Brygady. Działania bojowe w tym dniu 162. Brygada rozpoczęła o 13-tej i po zaciekłych walkach o 14.30 podeszła do Łysej Góry. Czołgi 162. Brygady i działa samobieżne 1253. Pułku prowadziły walkę artyleryjską z niemieckimi czołgami w rezultacie czego Brygada straciła 3 spalone czołgi T-34. O 19-tej 3. Batalion przeprowadził atak w stronę Łysej Góry ale piechota mająca wspierać atak czołgów została zatrzymana ogniem wroga i wycofała się na pozycje wyjściowe, skutkiem czego atak został przerwany a Brygada przeszła do obrony 600 metrów na południowy-wschód od Łysej Góry, gdzie do 23-ej prowadziła ogień w stronę nieprzyjacielskich pozycji. Na koniec dnia 162. Brygada miała na stanie 8 czołgów T-34/76 i 2 czołgi T-34/85.
13 września przeciwnik siłami 101. Dywizji Piechoty Górskiej (101. Jäger-Division) przy wsparciu czołgów, artylerii i lotnictwa bronił Łysej Góry prowadząc intensywny ostrzał rejonu Głojsc, Górek i wzgórza na południe od Górek. Na drodze Nowy Żmigród – Łysa Góra stale operowało 8 Panter. Do godz. 11-tej 162. Brygada utrzymywała pozycje obronne 700 metrów na wschód od Łysej Góry. Przeciwnik dwukrotnie przeprowadzał kontrataki siłą do batalionu piechoty przy wsparciu 8 czołgów. Oba ataki zostały odparte a niemieckie oddziały straciły ok. 60 ludzi oraz 3 czołgi. Brygada straciła 3 czołgi z których 2 spłonęły. O 10-ej podpułkownik Gładniew – realizując rozkazy dowódcy 25. Korpusu - wydał rozkaz, który zakładał przeprowadzenie koncentrycznego ataku na Łysą Górę: 2. Batalion wsparty przez działa samobieżne SU-85 z 1253. Pułku, baterię dział przeciwpancernych z 1497. Pułku Artylerii Przeciwpancernej i piechotę z 20. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych miał atakować w kierunku południowych obrzeży wsi, a następnie po jej zajęciu przeprowadzić szybki atak i zająć Nowy Żmigród; 3. Batalion wsparty baterią dział z 1487. Pułku i piechotą z 20. Brygady miał zająć centrum Łysej Góry, a po powodzeniu tego ataku zająć centrum Nowego Żmigrodu. O 14.30, po przeprowadzeniu 45-minutowego przygotowania artyleryjskiego z dział, moździerzy i wyrzutni rakietowych Katiusza, 162. Brygada wspólnie z przedzielonymi jej jednostkami rozpoczęła atak na Łysą Górę, który wskutek silnego niemieckiego ostrzału nie przyniósł rezultatu. Niemcy przeprowadzili trzy kontrataki a na pomoc wycofującej się piechocie wysłano 2 czołgi T-34, które unieszkodliwiły dwa niemieckie czołgi i zlikwidowały do 60 żołnierzy i oficerów wroga. O godz. 20.30 3. Batalion przy wsparciu baterii dział SU-85 wspólnie z oddziałami piechoty 20. Brygady ponownie próbował ataku na Łysą Górę z prawej strony, ale atak został odparty silnym ogniem przeciwnika. Za ten dzień 162. Brygada zgłaszała zniszczenie 5 czołgów (w tym 3 Pantery) i wyeliminowanie ok. 100 żołnierzy i oficerów kosztem 9 własnych rannych oraz 2 własnych czołgów spalonych i jednego uszkodzonego.
14 września przeciwnik siłami 101. Dywizji Piechoty Górskiej przy wsparciu czołgów 1. Dywizji Pancernej oraz artylerii i lotnictwa zaciekle bronił Łysej Góry przeprowadzając w ciągu dnia kontrataki. O 1-ej w nocy 2. Batalion w sile 5 czołgów, wspierany przez działo pancerne SU-85 z 1253. Pułku z desantem fizylierów na pancerzach wdarł się do Łysej Góry, gdzie nawiązał kontakt bojowy z przeciwnikiem. Rozpoznanie ujawniło, że Niemcy bronią tej wsi siłami ok. 300 żołnierzy wspieranych przez 8 Panter i działa przeciwpancerne a domy i piwnice zostały przekształcone w punkty ogniowe (według źródeł niemieckich, atak został odparty przez oddział alarmowy 1. Pancernego Batalionu Rozpoznawczego dowodzony przez podporucznika Rostana). O 10-tej przeciwnik w sile do 15 czołgów typu Tygrys i Pantera atakował pozycje obronne Brygady. Atak został odparty ogniem z miejsca prowadzonym zarówno przez czołgi 162. Brygady, jak i działa pancerne SU-85. Przeciwnik za wszelką cenę dążył do zajęcia drogi Łysa Góra – Teodorówka. Jednocześnie przeciwnik atakował z rejonu Iwli. Ataki były wspierane z powietrza przez samoloty Me-109. W rezultacie walk zniszczono 2 Pantery. W toku działań bojowych w tym dniu 162. Brygada utraciła 5 czołgów, a jej stan wynosił 13 czołgów T-34 i 6 czołgów T-70. Biorąc pod uwagę, że 12 września jednostka podpułkownika Gładniewa posiadała 10 czołgów a 13 i 14 września straciła w sumie 8, to jedynym w miarę logicznym, co nie oznacza, że prawdziwym, wytłumaczeniem tego stanu rzeczy jest przesunięcie do pierwszej linii czołgów T-70, które nie były wymieniane od 7 września oraz ponowne wpisanie na stan czołgów T-34, które – po uszkodzeniu – były poddawane naprawie w warsztatach remontowych. Być może przesunięcie do pierwszej linii lekkich czołgów T-70 wynikało z poniesionych strat, bo ten czołg uzbrojony w działko kaliber 45 mm umiarkowanie nadawał się do walki z niemieckimi Pz IV czy Panterami i co najwyżej mógł służyć za niezbyt trudny do zniszczenia cel dla niemieckich czołgistów.
15 września przeciwnik siłami 228 i 229. Pułku ze 101. Dywizji Piechoty Górskiej przy wsparciu oddziałów pancernych zaciekle bronił się na rubieży wschodni skraj Łysej Góry – wzgórze 535 i wielokrotnie przy wsparciu artylerii i lotnictwa przechodził do kontrataków, których celem było opanowanie szosy Łysa Góra – Dukla. 162. Brygada wspólnie z 1253. Pułkiem i 1457. Pułkiem Artylerii Przeciwpancernej do 20-tej zajmowała pozycję na linii 1 km za zachód od Głojsc – szosa – południowo-wschodni skraj Głojsc. Od rana przeciwnik siłą do batalionu piechoty przy wsparciu 6 Panter atakował od strony Iwli w stronę Głojsc i dalej w kierunku stanowisk obronnych Brygady. Zajmująca linię obrony piechota 70. Dywizji Gwardii rozpoczęła chaotyczny odwrót. 2 i 3. Batalion zajmujący stanowiska obronne wzdłuż szosy natychmiast otworzył silny ogień do czołgów przeciwnika w rezultacie czego 1 Pantera została uszkodzona a niemieckie oddziały wycofały się na poprzednie pozycje w lesie na południe od Głojsc holując uszkodzony czołg. Piechota z 20. Brygady przedarła się przez szosę i zajęła pozycje na południe od niej. Wróg w sile kompanii fizylierów wspieranych przez 3 czołgi odciął piechotę od reszty sił. Dowódca 2. Batalionu na pomoc znajdującym się w ciężkim położeniu piechurom wysłał czołg T-34, który został zniszczony przez ukryte w lesie niemieckie czołgi. O 5-tej czołgi Brygady związały się ogniem z Panterami i działami przeciwpancernymi w rezultacie czego zostały uszkodzone 2 Pantery i zniszczone 2 działa przeciwpancerne. Brygada straciła 1 czołg T-34 i 1 działo SU-85. O 14-tej przeciwnik siłą 8 Panter wspieranych przez 2 kompanie piechoty, artylerię i lotnictwo ponownie podjął próbę opanowania Głojsc, ale atak został odparty. Uszkodzona została 1 Pantera i wyeliminowano do 50 żołnierzy i oficerów wroga. W ciągu dnia 162. Brygada została wzmocniona przez 3 czołgi T-34, przekazane jej przez 111. Brygadę Pancerną (były to wszystkie czołgi, jakie pozostałe po paru dniach walk w tej jednostce!). Na koniec dnia Brygada miała: 10 czołgów T-34, 3 czołgi T-70, 7 dział pancernych SU-85, 1 działo pancerne SU-122. Saperzy Brygady położyli pole minowe 300 metrów na północ od skrzyżowania drogi w Głojscach (co świadczy o przejściu jednostki do obrony).
16 września – jak zapisano w dzienniku 162. Brygady – przeciwnik siłami 228 i 229. Pułku ze 101. Dywizji przy wsparciu 8. Dywizji Pancernej nadal bronił poprzedniej pozycji. 162. Brygada zajmowała pozycję obronną 1 km na południowy wschód od Łysej Góry po obu stronach drogi. W nocy – zgodnie z rozkazem dowództwa 25. Korpusu – 4 czołgi i 2 działa SU-85 zostały rozmieszczone do obrony południowego odcinka szosy z zadaniem niedopuszczenia do jej przerwania. Pojazdy zostały okopane i przeznaczone do prowadzenia ognia z miejsca. O 20.15 przeciwnik z rejonu Iwli siłą plutonu piechoty wspartego przez 2 czołgi usiłował przedrzeć się szosą w stronę Łysej Góry. Atak został odparty ogniem czołgów i dział pancernych a Niemcy stracili uszkodzony czołg. Przez cały dzień przeciwnik prowadził intensywny ostrzał za pomocą artylerii i moździerzy. Na koniec dnia na stanie 162. Brygady znajdowało się 17 czołgów T-34 i 6 czołgów T-70. Najprawdopodobniej były to wozy pancerne, które przybyły z warsztatów naprawczych.
17 września przeciwnik siłami 101. Dywizji Piechoty Górskiej wspartej czołgami i artylerią zajmuje tę samą pozycję. Zadaniem, zajmującej pozycje obronne 1 km na południowy-wschód od Łysej Góry po obu stronach szosy, 162. Brygady wraz z 1253. Pułkiem Artylerii Samobieżnej i 1497. Pułkiem Artylerii Przeciwpancernej, było niedopuszczenie do przerwania szosy w kierunku Głojsc. W nocy z 16 na 17 września dla wsparcia zwiadu przeprowadzanego przez oddział 20. Brygady został wysłany 1 czołg, który został uszkodzony po najechaniu na minę. Od rana przeciwnik prowadził intensywny ogień artyleryjski. Pozycje Brygady atakowane były też przez wrogie lotnictwo. O 10.40 – zgodnie z rozkazem 25. Korpusu – Brygada rozpoczęła przygotowania do ataku na Łysą Górę. O 13-tej ogień artylerii uszkodził jeden czołg T-34. Dla wsparcia ataku 20. Brygady, który rozpoczął się o 20-tej, zostały wysłane 3 czołgi T-34 z 3. Batalionu, które osiągnęły skraj lasu w rejonie Łazów. Ogień broni maszynowej przeciwnika spowodował, że piechota z 20. Brygady musiała się zatrzymać a obrzucane granatami przeciwpancernymi czołgi musiały wycofać się na pozycje wyjściowe.
18 września przeciwnik dysponujący siłą ok. 250 żołnierzy z 24 karabinami maszynowymi i moździerzami bronił wzgórza 640 i północnego skraju lasu na południe od Łysej Góry. Na północnym stoku wzgórza 640 i dalej na wschód znajdują się okopy i stanowiska karabinów maszynowych. Artyleria wroga zmasowanym ogniem ostrzeliwuje stanowiska obronne Brygady i rejon Głojsc. Brygada, wzmocniona 1253 i 1497. Pułkiem w dalszym ciągu broni szosy Głojsce – Łysa Góra i w ciągu dnia odparła trzy ataki wroga prowadzone w kierunku Głojsc. O 16-tej silny ostrzał artyleryjski przerwał łączność z jednostkami ale łącznościowcy naprawili połączenia. Straty Brygady: 2 zabitych i 11 rannych. Straty zadane przeciwnikowi: 2 uszkodzone czołgi, 3 uszkodzone działa samobieżne, 2 działa i do 50 unieszkodliwionych żołnierzy i oficerów.
19 września wróg prowadził intensywny ostrzał pozycji obronnych zajmowanych przez 162. Brygadę. W nocy grupa zwiadowców przeciwnika przedarła się na wysokości wzgórza 506 i zniszczyła kabel telefoniczny przerywając łączność między stanowiskiem obserwacyjnym a oddziałami Brygady. Stanowisko obserwacyjne zostało ostrzelane. Obserwatorzy odparli atak zabijając 2 żołnierzy wroga. 162. Brygada wspólnie z działami samobieżnymi 1253. Pułku, bez wsparcia piechoty, odparła silny kontratak przeciwnika, który zamierzał zająć szosę Łysa Góra – Głojsce. W rejonie wzgórza 508 nawiązano kontakt bojowy z oddziałami 201. Dywizji Strzelców i 705. Pułkiem Strzelców, które dotarły w rejon wzniesienia. Straty własne 162. Brygady: 3 rannych. Straty przeciwnika: unieszkodliwiono 10 żołnierzy. Na koniec dnia 162. Brygada dysponowała 9 czołgami T-34 i 3 czołgami T-70.
Od połowy września ciężar ataków sił radzieckich – ze względu na siłę niemieckiej obrony i brak sukcesów atakujących - został przesunięty w rejon Rymanowa a w okolicy Łysej Góry linia frontu praktycznie zastygła. W okresie od 7 do 19 września 162. Brygada straciła 9 zabitych i 82 rannych; 17 czołgów T-34/76, 1 czołg T-34/85 i jedno działo samobieżne SU-85 zostało zniszczonych a 7 czołgów uszkodzonych. Według danych zapisanych w dzienniku bojowym, w tym czasie 162. Brygada zniszczyła: do 18 dział; wyrzutnię rakietową Nebelwerfer; 11 czołgów (6 Panter, 1 „czołg typu Tygrys” i 4 inne czołgi), 2 działa samobieżne; 3 transportery opancerzone i uszkodziła 10 czołgów wroga (w tym 5 Panter), 3 działa samobieżne i wyeliminowała ok. 600 żołnierzy i oficerów wroga. Sądzę, że warto w tym miejscu podać, że w czasie walk o Przełęcz Dukielską niemiecka 1. Dywizja Pancerna straciła 3 czołgi PzIV i 11 Panter, które zostały zniszczone, a kolejne 10 Pz IV i 25 Panter zostało uszkodzone. Z kolei 8. Dywizja Pancerna straciła 15 zniszczonych czołgów PzIV a 20 zostało uszkodzonych i wymagało napraw. Należy jeszcze pamiętać, że z niemieckimi jednostkami pancernymi walczyły też inne jednostki Armii Radzieckiej, które też zgłaszały zniszczenie czy uszkodzenie niemieckich wozów pancernych, więc do danych podawanych przez 162. Brygadę należy podchodzić z należytą ostrożnością. Cały problem polega na tym, że w polskiej literaturze historycznej bitwa o Przełęcz Dukielską zasadniczo opiera się o wydaną w 1960 roku książkę D.M. Proektora „Przez Przełęcz Dukielską” i szkoda, że do tej pory żaden z historyków nie podjął się poważnej próby analizy tej bitwy z wykorzystaniem dostępnych źródeł. Bo może warto wiedzieć, że po walkach od września 1944 do końca stycznia 1945 roku w powiecie krośnieńskim pozostało 112 wraków niemieckich i radzieckich czołgów i dział samobieżnych a w powiecie jasielskim 20? Można zatem wysnuć wniosek, że bezpowrotne straty pojazdów pancernych wynosiły łącznie 132 wozy pancerne… Pytanie, ile z nich zostało zniszczone w rejonie Łysej Góry dalej pozostaje otwarte…
